Kolejna dedykacja tym razem dla paranormalna sylwiaxoxo.
Dziękuję za twoje komentarze i mam nadzieję,że niedługo znowu zaczniesz pisać coś niesamowitego :*
Harry przeniósł dziewczynę na sofę w salonie i siadając przy niej dotknął ręką jej czoła.Była strasznie blada i choć spała,po jej czole spływały powoli dwie krople potu.Jej organizm musiał z czymś walczyć,tylko z czym? Skierował się do kuchni i wyjął z zamrażarki mrożony zapakowany groszek.Siadł znów przy nastolatce i ostrożnie położył na jej czole zamarznięte opakowanie,musnął jej usta swoimi i obserwował jej szargające się ciało.Po chwili otworzyła szybko oczy i rozejrzała się w koło;
-Co się dzieje? Gdzie ja jestem?-Jej głos był cichy i przerażony.
-Drew,moje słońce coś ty wzięła?Pamiętasz co robiłaś za nim zasnęłaś? Powiedz wszystko co pamiętasz.-Był przejęty jej stanem.
-Zostawiłeś mnie samą i ogarnęłam dom,potem zrobiłam obiad,pisałam z Perrie i zrobiłam sobie herbatkę.Pamiętam ja ją zaczęłam pić,nawet nie wiem czy ją dokończyłam.-Była całkowicie zdezorientowana,w domu było szarawo i ledwie widziała jego wyraziste rysy twarzy.Zrzuciła zimny groszek ze swojej głowy i czując zimny dreszcz wzdrygnęła się,on podniósł ją i wtulając swoje ciało w jej zaniósł do kuchni na krzesło.Zapalił światło i otworzył szafkę z herbatami oraz innymi ziołami.Bał się tylko,żeby nie wypiła tego.;
-Którą z nich sobie zrobiłaś?-zapytał poważnym tonem.
-Po lewej pierwszy koszyczek,na górnej półce,na samym końcu koszyczka jest parę małych saszetek,wybrałam jedną z nich.-Słuchając jej uważnie popatrzył na te "herbatki" i przeraził się na ich widok.To co trzymał w ręku było jego największą obawą.Specjalnie były na samym końcu,specjalnie w tak małym miejscu,żeby Drew ich nigdy nawet nie zauważyła.
-Kurwa i co my teraz zrobimy?-był pełen agresji buzującej w jego ciele,ale starał się ją jak najbardziej ukryć przed nią.
-Co ja wypiłam?I tylko nie próbuj mnie kłamać,wiem,że to coś groźnego.
-To jest najdroższe,najmocniejsze i najtrudniejsze do zdobycia zioło na rynku dragów.Musiałem jakoś zdobyć kasę na nasze życie,szczególnie,że teraz nas jest dwoje.Sprzedając jedno takie mam kasę na cały miesiąc.Stare,bogate świnie,walczą o nie jak jakieś głodne wilki,jedna saszetka starcza im na 2 tygodnie,a ty ją wypiłaś na raz.-Bał się o nią i to strasznie,nie wiedział jakie mogą być konsekwencje tak dużej dawki na raz.Spojrzał na nią,ale ona była już ponownie w krainie Morfeusza.Wiedział,że pewnie nie raz będzie jeszcze wstawała i zasypiała co chwilę,więc zaniósł jej ciało ponownie na sofę,okrywając ciepłym kocem.Trzymał jej chłodną dłoń w swojej gorącej jak ogień i patrzył tak na nią do jakiejś 5:20.Parę razy się budziła,jednak po chwili znowu odpływała.W końcu wybrał na telefonie numer Louisa i kliknął zieloną słuchawkę,po 6 sygnałach odezwał się zaspany głos przyjaciela:
-Czego kurwa?-Harry zaśmiał się pod nosem i odpowiedział.
-Mam wielki problem,musisz mi pomóc.Chodzi o Drew.-Był poważny,co lekko zdziwiło Louisa.
-Domyślam się,że to jest bardzo ważne,żebyś mnie budził o wpół do szóstej.No gadaj,może jakoś będę mógł pomóc.
-Kiedy poszliśmy przehandlować wczoraj te prochy,Drew przez przypadek znalazła to najmocniejsze zioło i myśląc,że to jakaś herbata zaparzyła i wypiła.Teraz śpi i co chwilę się budzi.
-Stary może i jest seksowna i miła,ale teraz tak odwaliła,że zastanawiam się nad jej wielkością mózgu,zresztą nie ważne.Kiedy się obudzi,daj jej środek przeczyszczający i zielona herbatę,to powinno oczyścić jej organizm,zadzwonię jeszcze do kumpla,może załatwi coś,żeby to zielsko nie miało już jakiś na niej oddziaływań.Muszę jeszcze się dowiedzieć gdzie ja jestem,bo obok mnie leży jakaś laska i to nie jest mój dom.Będę jak najszybciej.-Hazz prychnął pod nosem,wiedząc,że jego przyjaciel,musiał mieć wczoraj niezłą noc.
-Dzięki,na tobie zawszę mogę polegać Lou.-Powiedział z lekką skruchą i przycisnął czerwony przycisk.Przygotował to co mu nakazał Tomlinson i czekał,aż dziewczyna się obudzi.Minęło niecałe 15 minut,a drzwi otworzyły się po cichu ukazując przyjaciela.
-Jeszcze jej nie obudziłeś?Siedząc nic nie zdziałasz.-Skierował się do łazienki,nalał na ręcznik lodowatej wody,wrócił ponownie do salonu i położył okład na czole dziewczyny przyjaciela.Nie minęło nawet 6 minut,a Drew wstała szybko zrzucając z siebie okład.
-Co do cholery? -Spytała gładząc się po zziębniętym miejscu,a Harry podał jej tabletkę i kubek z herbatą.
-Weź to i popij.Powinno pomóc.-Posłusznie wykonała jego rozkaz,po czym popatrzyła na stojącego nad nią Louisa.
-Hm?-Mruknęła kierując swój wzrok na jego oczy.
-A i jeszcze weź to.-Wyjął z kieszeni spodni woreczek z tabletką i podał jej do rąk,puszczając oczko Harremu .Całkowicie nie wiedząc o co chodzi połknęła kolejna tabletkę i uśmiechnęła się delikatnie,czując ulgę w całym ciele. Jej spięte mięśnie,momentalnie się rozluźniły,a ciepło ogarnęło każdą jej komórkę.Chłopaki,nie chcąc jej denerwować zaczęli z nią śmieszną pogawędkę,przez co,co chwilę śmiała się wyginając się na różne strony,jednak po chwili wstała jak najszybciej z sofy i pobiegła do łazienki czując jak wszystko chce z niej wyjść.Harry przytulił Louisa,wiedząc,że najprawdopodobniej już jego laleczka nie zaśnie tak szybko i podziękował,co było naprawdę rzadkie w jego przypadku. Tomlinson poklepał go po plecach i uśmiechnął się,nie mówiąc przyjacielowi jeszcze jednej ważnej rzeczy.Teraz Drew maksymalnie szybko,może wpaść w nałóg.
___________________________________________
O jejciu,nawet nie wiecie jak was przepraszam.Totalnie zapomniałam o tym,że muszę napisać kolejny dział.Cały czas moja mama gada coś o wyjeździe z Polski,a ja muszę pomóc jej wszystko zorganizować.Już większość rzeczy niepotrzebnych z naszego domu wyrzucona,a paszporty wyrobione.Mam nadzieję,że podoba wam się kolejny dział,bo ja uważam,że jest do niczego.Mam do was jeszcze pytanko:
Jak myślicie,Czy Drew wpadnie w wir narkomani?
A może Harry będzie tak bardzo ją pilnował,że nawet nie będzie miała na to czasu?
Mam nadzieje ze Hazz ją upilnuje...ai poklony za dedykacje.
OdpowiedzUsuńPs. Pieprze nowe blogi. Przywocilam Isabelle
Skacze i się drze! Isabella wróciła! Dziękuję za jej przywrócenie,kocham to opowiadanie <3
UsuńSuper rozdział! Czekam na nexta!
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie. Nowy rozdział za niedługo :* http://invisiblelittlethings.blogspot.com/
Nie mogę się doczekać next <333333
OdpowiedzUsuńŚwietny! Czekam na następny ^^ Oby Nie popadła w nałóg...
OdpowiedzUsuńze co?! Boze, Harry, w co ty ja wpakujesz?! Drew i nalog?! ze co?! mam nadzieje, ze Harry bedzie ja pilnowal bo inaczej go udusze, czekam na cd z niecierpliwoscia c:
OdpowiedzUsuń