Drew pov's
-Drew?-Popatrzyła na mnie,a potem moją rękę trzymającą rękę Harrego.Nie miałam zamiaru jej puścić.Kocham Harrego,a ona nie będzie decydowała moim życiem.Otworzyła usta,by coś powiedzieć,jednak zanim to zrobiła oznajmiłam stanowczo;
-Zanim coś powiesz,wiedz,że jeśli nie podoba ci się to,że jestem z Harrym i chcesz mnie powstrzymać od bycia z nim,to chcę byś stąd teraz wyszła.-Mama popatrzyła na moją aparaturę,a potem na mnie z troską,tak była przejęta,że wydawało mi się,iż zaraz popłynie po jej twarzy nie jedna łza.Ucieszyło mnie to,myślałam,że przejęła się moim stanem i tym,że zaczęła tracić córkę zabraniając mi na bycie z nim.Niestety to co powiedziała po chwili zmieniło moje myśli o 180 stopni.
-Dlaczego ty mi to robisz?Przecież całe życie dbałam,żebyś miała dach pod głową,żebyś zawsze miała co jeść,żebyś miała pełno modnych ubrań,żeby każdy myślał,że jesteś z bardzo bogatej rodziny,żebyś wyrosła na porządną,mądrą,wyrafinowaną kobietę.A ty co robisz? Zaczynasz umawiać się z najbardziej niebezpiecznym gangsterem w okolicy,który pewnie cię wykorzysta jak zwykłą dziwkę.Przez niego,zaczęłaś wagarować,odnosić się do mnie w ten sposób,twoje oceny spadają coraz bardziej, i to przez niego byłaś w śpiączce przez ponad tydzień! Nie wystarczy ci już konsekwencji po byciu z kimś tak popsutym i bezmyślnym?!Powiedz mi co ja zrobiłam źle,że tak mnie ranisz? Jutro wychodzisz ze szpitala i obiecuję,że nigdy nie zostawię cię samej w domu,będę pracowała w domu,ale nie pozwolę,byś go jeszcze kiedyś zobaczyła!-Moja matka,nie szanowała mojego zdania,moje emocje zaczęły buzować w mojej głowie;
-Jak możesz tak mówić o nim,skoro wcale go nie znasz?! Nie wiesz kim naprawdę jest i jaki jest.Kocham go i nie pozwolę,byś ty zniszczyła to co jest najlepsze w moim życiu.Nie mam zamiaru wracać do domu,skoro nie szanujesz mojego wyboru.Nie chcę cię znać,nie zasługujesz bym cię kiedy kol wiek jeszcze nazwała matką! Wyjdź stąd i już nigdy nie wracaj!-Krzyczałam bez opamiętania.Barbara weszła do sali i kiedy zobaczyła jak głośno wydzieram się na mamę,kazała jej wyjść.Odwróciła się tylko potem i wykrzyczała;
-Ciekawe z czego wyżyjesz beze mnie!-Kiedy już Barbara zamknęła drzwi od sali i wyszła z nią,zaczęłam płakać.Płakałam tak jak nigdy,wręcz zanosiłam się płaczem.Harry,siadł bokiem na łóżku przysunął mnie do siebie i przytulił.Podpierając swoja brodę o moją głowę oznajmił;
-Słońce nie płacz.Nienawidzę jak płaczesz.Twoja matka jeszcze pożałuje swoich słów i cię przeprosi.Zawsze masz mnie,nigdy nie będziesz sama.-Nawet nie wiedział jak jego słowa mi pomogły.Odwróciłam się tak,by nasze oczy się spotkały i przez łzy wypeplałam;
-Teraz mam tylko ciebie,błagam nie opuszczaj mnie.Nie poradzę sobie sama w tym świecie.-Przytuliłam go tak mocno,jak tylko mogłam.Mama z jednym miała racje,skąd ja wezmę pieniądze na życie.Te co mam w portfelu starczą starczą mi na tydzień;
-Już nie płacz,dobrze wiesz,że cię nie opuszczę.Za bardzo cię kocham by to zrobić.Zawsze jakoś się wykombinuje kasę,będzie wszystko zajebiście.-Wolałabym nie jeść kradzionego jedzenia,ale lepsze to niż umrzeć z głodu.
-I dziękuję.-Wyszeptał.
-Za co?
-Za to,że tak mnie bronisz,nikt jeszcze tego dla mnie nie zrobił.-Wszystko,może jeszcze będzie dobrze,tylko jak my razem będziemy żyć.Nigdy nie byłam z chłopakiem pod jednym dachem więcej niż wekeend.....
_______________________________________________
Następny dział z główki,sorry za te romantyzmy,ale jakoś mnie tak na nie natchnęło.Postaram się na lepszy przyszły dział.
Jaaaakie slodkie...... a i zapraszam do siebie http://happily-onedirection-fanfiction.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńNie no super! Romantyzmy zawsze spokooo :D Ale ogólnie to rozdział bardzo mi się podoba :) Trochę się porobiło... Faktycznie jej mama nie powinna od tak oceniać Harry'ego i w ogóle, ale ona moim zdaniem też nieco przesadziła. Nie powinna jej mówić, że nie zasługuje, żeby nazywać ją matką... To był cios poniżej pasa. No ale mam nadzieję, że wszystko się w końcu wyjaśni :)
OdpowiedzUsuńCzekam już nn :)
Pozdrawiam i życzę weny :*
Cuudne, czekam na NEXT, zapraszam do mnie
OdpowiedzUsuńhttp://oczami-twojej-wyobraznl.blogspot.com/
Cudo ^^ A myślałam że jej matka przejrzy na oczy -,- Czekan ba nexta ^^
OdpowiedzUsuńCudny! <3
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńAww jaki słodki rozdział :3 Naprawdę masz talent :) Wiesz, dzięki tobie zmobilizowałam się i w 2 dni przeczytałam mega długaśne FF, aby wiedzieć o co chodzi w tym :D Fajnie, że postanowiłaś kontynuować tamte :) Dziękuję za to, że mogę czytać coś tak wspaniałego jak to u góry ^^
OdpowiedzUsuńAww! Szybko next! :D
OdpowiedzUsuńZapraszam też do mnie.
http://kolejnenowezycie.blogspot.com/2014/02/2-starszy-znajomi.html
http://invisiblelittlethings.blogspot.com/2014/02/rozdzia-8.html
Fajnie, że ktoś postanowił napisać dalsze losy Drew i Harry'ego, bo 27tattoos to świetne opowiadanie :)
OdpowiedzUsuńhttp://bad-choose-dark-fanfiction.blogspot.com/